Nie ma nudy między sezonami! [ŻUŻEL]

Końcówka roku 2015 niesie z sobą sporo zmian dla środowiska żużlowego. Jakich? Nowa kadencja parlamentu z liczną reprezentacją czarnego sportu. Okienko transferowe, które nie będzie tak spokojne, jak jeszcze niedawno się spodziewano. No i last, but not least, Tomasz Lenz, który dzięki końcowi zwycięskiej kampanii wyborczej i rozpoczęciu nowej kadencji w Sejmie będzie miał nieco więcej czasu na blogowanie. 😉

Przede wszystkim – serdeczne gratulacje dla Przemka Termińskiego! Byłego już prezesa (ale cały czas właściciela) KS Toruń mieszkańcy ziemi toruńskiej i chełmińskiej obdarzyli mandatem senatorskim. Tym samym Termiński wraz z Robertem Dowhanem i Władysławem Komarnickim stworzy w Senacie wyborowy tercet prezesów, którym dobro speedway’a szczególnie leży na sercu. Nawet pomijając działalność żużlową, wyżej wymienieni panowie nie są przypadkowymi osobami. To doświadczeni przedsiębiorcy, z dużymi osiągnięciami w życiu. Tym bardziej cieszy mnie, że znaleźli się w Senacie. Życzę im dużo energii i zapału do ciężkiej pracy, jaką bez wątpienia jest działalność w parlamencie.

Przerwa w rozgrywkach żużlowych nie jest przerwą od pracy dla działaczy i zawodników. Trwają intensywne rozmowy i negocjacje nad kontraktami zawodników, a co za tym idzie, nad kształtem drużyn ligowych. Bardzo dużo dzieje się w Toruniu. Uspokajając fanów – Paweł Przedpełski na pewno zostanie. Nowy kontrakt podpisał Kacper Gomólski. Jak na razie największą bombą transferową jest przejście Martina Vaculika z Tarnowa do Torunia. Ma on zastąpić Griszę Łagutę, którego nieprofesjonalnego podejścia mieli dość i kibice, i włodarze klubu. Do KS prawdopodobnie przejdzie też Greg Hancock, legenda speedway’a i aktualny wicemistrz świata. Hancock to fenomen, ma 45 lat i zamiast zajmować się trenowaniem młodzieży czy korzystaniem z uroków sportowej emerytury, jak robi to wielu jego równolatków, wciąż jest topowym zawodnikiem. W poprzednim sezonie był trzecim najlepiej punktującym zawodnikiem naszej ekstraligi. Mimo tych fenomenalnych statystyk i wspomnianego srebra Grand Prix, jego transfer obarczony jest pewnym ryzykiem niepowodzenia – w końcu jak długo można łamać sportowe prawidła natury? Z drugiej strony, każdy transfer niesie ryzyko, a Greg daje powody ku temu, by KS Toruń mu zaufał i rozpoczął współpracę. Obydwie strony mogą zyskać na tym transferze. Hancock oprócz oczywistych względów finansowych, z pewnością bierze też pod uwagę możliwość walki o Mistrzostwo Polski, jazdę na najlepszej arenie żużlowej świata i zaangażowanych kibiców – czyli największe atuty „Aniołów”.

Wciąż pozostaje aktualne pytanie co z Holderem, Miedzińskim i Doylem. Prowadzone są z nimi rozmowy, choć z tego tria najdalej do finiszu jest Chrisowi Holderowi. To nie jest niestety ten sam zawodnik co w czasach zdobywania Mistrzostwa Świata. Czy są szanse na odbudowanie dawno nie widzianej formy? Ocenić to muszą władze klubu.

Z juniorskiej kategorii wyrósł Oskar Fajfer. Kto będzie partnerem Pawła Przedpełskiego w juniorskich wyścigach? Nie wiadomo. Może być to Dawid Krzyżanowski, który już zadebiutował (choć dość pechowo) na Motoarenie, a może do Torunia przybędą przywoływani przez prasę Norbert Krakowiak z Ostrowa lub Kacper Woryna z Rybnika? Najbliższe tygodnie wszystko wyjaśnią.

Choć nikt z klubu otwarcie tego jeszcze nie zapowiedział, budowa składu nasuwa na myśl jedno – Toruń chce mistrzostwa w tym sezonie. Jeżeli negocjacje zakończą się sukcesem, zostanie pod nie wylany solidny fundament. A wy, jaki skład najchętniej widzielibyście w nowym sezonie na Motoarenie? Porozmawiajmy o tym w komentarzach!

fot. Sławomir Kowalski