Początek dyktatury w Sejmie?

„Mówimy o wrogach ze wschodu i zachodu… Sami jesteśmy wrogami wobec własnego narodu i własnej ojczyzny prowadząc w taki sposób debatę!” za te słowa Marszałek Kuchciński wykluczył mnie z obrad Sejmu RP. https://www.youtube.com/watch?v=m-x1dU9CakQ

Wczoraj stało się faktem to, przed czym wielu nas ostrzegało. Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą Rząd RP do naprawy sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym. Polska z pozycji wzorowego prymusa w pół roku spadła na pozycję krnąbrnego, nie stosującego się do przyjętych zasad ucznia, którego trzeba napominać. Bardzo, bardzo przykre. Czy napomnienie przyniesie poprawę? Wobec dzisiejszej decyzji o wrzuceniu do porządku obrad punktu wyboru nowego sędziego TK wydaje się, że nie. Tak jakby pisowski rząd chciał dać sygnał, że dopiero się rozkręca, a to co było do tej pory, to niewinne igraszki. A Viktor Orban będzie mógł w kuluarach szczytów UE powtarzać: a mówiliście, że to ja jestem wariat…

Słowo do tych pojawiających się w internecie żałosnych oskarżeń o „sprzedanie kraju” i „bycie Targowicą” wobec posłów głosujących za rezolucją. Po pierwsze, rezolucja nie krytykuje Polski, a jej obecny rząd. Po drugie, świętym prawem opozycji jest krytykowanie szkodliwych posunięć władzy i informowanie o nich. Gdy w ostatnich latach będące wówczas opozycją PiS regularnie organizowało wysłuchania, konferencje i tym podobne eventy o rzekomo zagrożonej demokracji w Polsce, to sama „niezależna i niepokorna” posłanka Lichocka pisała, że Parlament Europejski jest również naszym parlamentem. A tych, którzy piszą o Targowicy, serdecznie zachęcam do przeczytania niedawnego artykułu red. Wrońskiego o niej. Dla ułatwienia link ponownie wklejam tutaj: http://wyborcza.pl/1,75968,19835977,co-mial-na-mysli-abp-mi…

Dziś piękna, 1050 rocznica Chrztu Polski, początku naszej państwowości. Nie takie kryzysy pokonywaliśmy w naszej historii. Jednak warto, odwrotnie niż w piosence Kaczmarskiego, by wyciągnęły wnuki z życia dziadów nauki.