Tylko poseł Lenz z PO został na sali obrad [NOWOŚCI]

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu, kiedy PiS wraz z klubem Kukiz ’15 przegłosował uchwały o unieważnieniu wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego (wśród nich toruńskiego profesora Andrzeja Sokali) klub PO na znak protestu opuścił salę. Jedynym parlamentarzystą Platformy, który wziął udział w rundzie pytań i głosował przeciwko uchwałom był toruński poseł Tomasz Lenz.

„Wziąłem udział w konferencji organizowanej przez klub PO, w której zarzuciliśmy rządzącym niegodne postępowanie. Jednak uważam, że skoro ludzie na mnie głosowali, to moim obowiązkiem jest ich reprezentowanie. Wróciłem na Salę Plenarną, by wyrazić opinie moich wyborców. Wskazałem na chorą sytuację, w której PiS chce zmieniać prawo uchwałami, co jest niezgodne z Konstytucją. Wziąłem także udział w głosowaniu i byłem przeciw tym projektom, które w nie tylko mojej opinii, ale i wielu konstytucjonalistów nie mają żadnej mocy prawnej. Myślę, że mój klub powinien brać udział w dyskusji, nawet wtedy, gdy PiS będzie proponował najbardziej absurdalne projekty” – wyjaśnia poseł Tomasz Lenz.

Źródło: Dziennik Nowości, 30.11.2015 r. 

Sytuacja była również tematem gorącej dyskusji na Twitterze. Serdecznie zapraszamy do prześledzenia jej na twitter.com/TomaszLenz.